Uwaga! Niektóre materiały zawarte w tym dziale dostępne są wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.
  • 2010-03-18 15:56:51#5295cytuj

    Pomóżcie - więc swojego czasu (jakieś 7 miesięcy temu) była pewna panna o którą bardzo zabiegałem przez ponad pół roku. Doszło w końcu do momentu, w którym to umówiliśmy się ze sobą na spotkanie. Przypomnę, że było to trochę dawno temu i moja wiedza opierała się tylko na moich ubogich doświadczeniach. Gdy chciałem nawiązać z nią bliższą znajomość ona automatycznie zamknęła się na mnie. Była tu oczywiście salwa wiadomości i próby odzyskania jej przez ponad miesiąc, aż w końcu przestałem. Przez ten czas ignorowała mnie każdego dnia jako że co gorsza chodzimy do wspólnej klasy. 3 tygodnie po tym zdarzeniu dowiedziałem się że poznała kogoś i przez pewien czas z nim była (nie wiem czy jest z nim nadal). Pozostawiła mnie tylko z tekstem „zawsze chciała, żeby ktoś mnie tak pokochał [zdaje sobie sprawę że taki tekst na tymże forum może wywołać uśmiechy u niektórych] jak ty…”, a także powiedziała „zapomnij”. Od tego czasu praktycznie nie rozmawiamy. Minęło siedem miesięcy, poznałem społeczność, zrozumiałem powyższe błędy (chociaż po części). Tak wiem „odpuść sobie”. W zasadzie już to zrobiłem lecz sądzę, że nic nie stracę jeśli spróbuje ponownie. Ona zapewne sądzi że zapomniałem. Ale co mi tam… gdy zaangażowanie emocjonalne w gruncie rzeczy nie daje już o sobie znać chcę potraktować to w sposób może jako kolejne podejście (choć wiem że w tej sytuacji i po tylu przejściach nie będzie to łatwe). I tu tworzą się do Was pytania:
    -Jak to rozegrać?
    -Jaką postawę zachować („wiesz nie zapomniałem nie się nie zmieniło”, „świetnie sobie bez ciebie radzę ale wiesz…możemy spotkać się ponownie”). Oczywiście ubierając to w odpowiednie słowa i zagrania. Jakich wyrażeń użyć ? itp.
    Z góry dziękuje wam za dobre chęci i pomoc.I może nie powinienem ale nie daruje sobie jeśli nie spróbuje. Pomóżcie i podkreślam, że bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że moje zachowanie może być odebrane w nieco „niedojrzały” sposób. Dziękuje!

  • 2010-06-01 19:50:15#5889cytuj

    odświeżam!

  • 2010-06-01 20:22:55#5894cytuj

    po pierwsze i najważniejsze nigdy się nie poddawaj!! trzeba zawsze walczyć do końca, nie tylko w podrywaniu ale we wszystkim w życiu!! lepiej sobie oszczędzić pytania ---dlaczego nie spróbowałem, dlaczego się poddałem--- będzie to Cie długo męczyć... a wiec moim zdaniem , próbuj jak Ci zależy, w najgorszym wypadku będziesz mądrzejszy o nowe doświadczenia i więcej nie popełnisz już pewnych błędów ;)

    a jak ją "odzyskać"... są pewne reguły, które możesz zastosować, lecz moim zdaniem najważniejsze żebyś był innym facetem którego wtedy znała!
    nie bądź potrzebujący--ponieważ jak piszesz "salwa wiadomości" była tym właśnie , a kobiety nie chcą facetów których mogą mieć, jak tylko pstrykną palcami...

    napisz do niej na gg, może smsa...ale jakiegoś ciekawego, tak żeby pomyślała, "o co kurwa chodzi"... tylko nie odpisuj od razu i zawsze kończ pierwszy ;)

    jak ze sobą będziecie rozmawiać, nie bądź jak ciepła klucha, z którą to jedynie do kościoła można do spowiedzi pójść... drocz się z nią , pokaż że masz swoje zdanie i nie zależy Ci na jej akceptacji....

    nie bądź natrętem, jak zobaczysz jakąś zmianę w jej zachowaniu na lepszą, ochłodź waszą znajomość, niech ona trochę potęskni... w końcu sam wyczujesz odpowiedni moment na zaproponowanie spotkania...
    TYLKO NIE ŚPIESZ SIĘ Z TYM WSZYSTKIM!! BO ZNOWU WYJDZIESZ NA POTRZEBUJĄCEGO "JEJ" wtedy dupa zimna a ręka na chuju i jazda do samego rana :D

  • 2010-06-01 20:23:40#5895cytuj

    nie ponoszę odpowiedzialności za to co piszę ;)

Aby dodać odpowiedź należy zalogować się